Wysoka pozycja uniwersytetu i budowa Łodzi akademickiej

04-05-2016

O najistotniejszych założeniach swojego programu wyborczego poinformował dziennikarzy prof. Antoni Różalski, rektor-elekt Uniwersytetu Łódzkiego na kadencję 2016-2020, podczas konferencji prasowej zwołanej 18 marca w siedzibie Rektoratu UŁ.


Prezentując podstawowe elementy tego programu rektor elekt podkreślił, iż głównym jego celem ma być utrwalenie wysokiej pozycji Uniwersytetu Łódzkiego oraz podnoszenie rangi międzynarodowej uczelni. Drugim zaś zadaniem jest kontynuowanie tych wszystkich działań, które sprzyjają budowie i integracji Łodzi akademickiej.

Profesor Antoni Różalski, rektor-elekt UŁ podczas konferencji prasowej

Profesor Antoni Różalski, rektor-elekt UŁ podczas konferencji prasowej

Fot.: Maciej Andrzejewski

– Powinniśmy bowiem być środowiskiem zintegrowanym, współpracować ze sobą, promować nie tylko własne uczelnie, wypełniając podstawowe obowiązki rektora, ale też działać z myślą o potrzebach całej społeczności akademickiej miasta. W tym zakresie chcielibyśmy również liczyć na współpracę z odpowiednimi urzędami miasta i regionu, także z dziennikarzami. Bardzo mi zależy na tym, by umacniały się więzi z tym, co nazywamy otoczeniem, nie tylko gospodarczym czy biznesowym, ale także społecznym, kulturowym. Uniwersytet to nie tylko badania naukowe, ale także tworzenie pewnej atmosfery, służenie specjalistami, którzy mogą przygotować opracowania, ekspertyzy dla odpowiednich działów administracji państwowej i samorządowej, a także organizować, współorganizować i uczestniczyć w przedsięwzięciach społecznych, kulturalnych. Pragniemy, aby tak, jak do tej pory uniwersytet zachował tę rolę, w dalszym ciągu angażował się w najistotniejsze sprawy związane ze sprawami miasta i regionu – mówił prof. A. Różalski.

Rektor-elekt dobitnie też wskazał: – Będziemy dążyli w swoich działaniach do tego, aby uniwersytet był uczelnią naukowo-dydaktyczną, a w przyszłości uczelnią badawczą, co wcale nie oznacza, że nie będzie w niej kształcenia. Chcemy bowiem pełniej wykorzystać potencjał naukowy uniwersytetu, zorganizować lepsze zaplecze do przygotowania kadr badawczych. Będziemy też kontynuować starania o finansowanie nauki poprzez udział w konkursach, ubiegać się o pieniądze w różnych agendach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a także zdobywać fundusze z programów Unii Europejskiej,

Sporo uwagi w swym wystąpieniu prof. A. Różalski poświęcił obietnicom wyborczym związanym z humanistyką: – Dużo mówi się o niej, niektórzy twierdzą, że wymaga odrodzenia. Mnie się ten termin nie podoba. Moim zdaniem ona nie umarła, zwłaszcza na Uniwersytecie Łódzkim, ale zdaję sobie sprawę z pewnych obaw tych nauczycieli akademickich, którzy niepokoją się, iż przy niżu demograficznym może zdarzyć się taka sytuacja, że na niektórych kierunkach humanistycznych odnotuje się mniejsze zainteresowanie tymi kierunkami. Publicznie zadeklarowałem, że będziemy promowali te kierunki, aby uniknąć mniejszego naboru na nie. A w sytuacji drastycznej, gdyby to się nie daj Boże stało, moim zadaniem będzie zachować kadrę profesorów, doktorów habilitowanych, a także doktorów, którzy mają odpowiedni dorobek naukowy, bliski habilitacji. Zadeklarowałem też, iż będę robił wszystko aby przetrwały te kierunki, które najbardziej są związane z podstawową misją uniwersytetu, a w tej misji humanistyka spełnia bardzo ważną rolę.

Reforma związana ze zmianami w zakresie funkcjonowania uczelni, zwłaszcza uniwersyteckiego budżetu, popularnie zwana decentralizacją, znalazła również należyte miejsce w wystąpieniu rektora-elekta. Dzięki niej prawie wszystkie wydziały osiągnęły samodzielność finansową. Te działania będą kontynuowane, po to, aby wszystko, co w tym zakresie przez poprzednie lata zostało dokonane, jeszcze usprawnić i utrwalić.

Nawiązując do problemów środowiska słuchaczy uniwersytetu, jako obecny prorektor do spraw studenckich, prof. A. Różalski wyraził wielką satysfakcję i zadowolenie ze swych dotychczasowych relacji z młodzieżą akademicką. – Chciałbym powiedzieć z  wielką satysfakcją, że jestem bardzo zadowolony z relacji ze słuchaczami naszej uczelni i wielce je sobie cenię. Są one dobre, partnerskie, dobrze się rozumiemy. Wiele spraw łączących się ze sprawami studenckimi, stypendiami i nagrodami udało się nam pomyślnie rozwiązać. Mogę powiedzieć, że na naszym uniwersytecie, tak naprawdę o tych ostatnich kwestiach decyduje samorząd studentów. Będę rekomendował i prosił mojego współpracownika, który od pierwszego września przejmie moje dotychczasowe obowiązki, by w tym zakresie wszystko przebiegało, jak do tej pory.

W ostatnich latach dużo zrobiono dla przebudowy infrastruktury uniwersytetu. Przede wszystkim dobrze wykorzystano możliwości zdobycia funduszy unijnych, bez których nie udałoby się wszystkiego zrealizować. To były projekty finansowane ze środków programu operacyjnego Infrastruktura i środowisko. Uniwersytet uzyskał dzięki temu ponad 150 mln zł, co umożliwiło dokończona modernizacji dwóch dużych pięter w gmachu biologii. Tam powstały bardzo dobre pracownie studenckie, świetnie wyposażone . W tych działaniach starano się bowiem nie tylko rekonstruować mury. Głównym celem było stworzenie lepszych warunków do prowadzenia badań naukowych i zajęć dydaktycznych.

– Uważam, że zawsze sprawy te należy ze sobą łączyć. Dobra dydaktyka, przynajmniej na uniwersytecie, nie może być oddzielona od nauki. W tym zakresie nigdy nie można powiedzieć, że wszystko jest zrobione. Przykładowo, poprzedni budynek rektoratu będzie przeznaczony dla humanistów. W całości zostaną tu zlokalizowane kierunki: filozofia, stosunki międzynarodowe, etnologia, archeologia. To jest też w jakimś stopniu odpowiedź na pytanie co robimy dla uniwersyteckiej humanistyki? Muszę też przypomnieć, iż nie tak dawno jeszcze, dzięki wielkim staraniom rektora Włodzimierza Nykiela i całego zespołu rektorskiego, udało się uzyskać fundusze na wybudowanie gmachu filologii. W ten sposób poszczególne jednostki Wydziału Filologiczne, mieszczące się w siedmiu czy ośmiu budynkach porozrzucanych w różnych punktach miasta, udało się skupić w jednym miejscu. Modernizujemy osiedle akademickie; w minionym roku wyremontowany i zmodernizowany został ósmy Dom Studencki. W maju rozpoczniemy modernizowanie kolejnego akademika, numer trzynaście. Rozpisaliśmy konkurs na projekt modernizacji akademika numer pięć. Częściowo podejmiemy remont stołówki studenckiej. Nie myślimy więc tylko i wyłącznie o inwestycjach na wydziałach, ale także o całym zapleczu socjalno-bytowym dla studentów. Duże zadanie inwestycyjne, która nas czeka to modernizacja i rozbudowa uniwersyteckiego centrum szkoleniowo-konferencyjnego przy ulicy Kopcińskiego. Ma ono już wiele lat i wymaga tego rodzaju zabiegów inwestycyjnych. – kontynuował swe wystąpienie prof. A. Różalski.

Dużym wyzwanie dla rektora-elekta jest niż demograficzny. Pozyskiwaniu przyszłych studentów powinna służyć, jego zdaniem, szersza akcja promocyjna uczelni. Nowe władze uniwersytetu liczą tu na pewną pomoc miasta i regionu, jako że od kilku lat, obserwuje się, iż część kandydatów, w dawnych latach przyjeżdżających na studia do Łodzi, interesuje się w większym stopniu ośrodkami akademickimi, np. we Wrocławiu lub Opolu.

Szansę na zachęcenie większej liczby młodych ludzi do studiów w Łodzi prof. A. Różalski upatruje więc w rosnącej atrakcyjności miasta: – Jego przebudowa, modernizacja, to, co się w nim dzieje, może stanowić zachętą do podejmowania nauki właśnie w łódzkim ośrodku akademickim. Maturzyści ubiegający się o przyjęcie do szkoły wyższej chcą też wiedzieć w jakim, z ich punktu widzenia, mieście spędzą studenckie lata. Im bardziej będzie ono atrakcyjne, tym większe będzie zainteresowanie kształceniem w jego uczelniach.

Kontynuując swój wywód rektor-elekt dodał również: – Będę starał się, po odpowiednich analizach, uruchamiać pewne kierunki studiów, które – możemy przewidzieć – będą cieszyły się większym wzięciem niż obecnie prowadzone. Powinny one mieć dobre osadzenie w badaniach naukowych prowadzonych na uczelni. Tak, aby nie były otwierane jedynie dla dydaktyki. Chcemy też być otwarci na propozycje ze strony biznesu, gospodarki. Jednocześnie pragniemy też kształcić ludzi o szerszych horyzontach. Często słyszymy głosy o potrzebie przygotowania do konkretnego zawodu, konkretnej, wąskiej specjalności. Sądzę, że w kształceniu uniwersyteckim nie o to chodzi, bo specjalności przecież się zmieniają. W związku z tym człowiek w ciągu swojego życia musi się też zawodowo, niekiedy kilka razy, przekwalifikować. Najważniejsze więc aby uzyskał wiedzę podstawową, umiejętność dokształcania się i samokształcenia. Co wcale nie oznacza, że nie możemy uwzględniać pewnych postulatów, takich czy innych środowisk. Na tego rodzaju zapotrzebowanie powstał, na przykład, nowy kierunek – logistyka, który cieszy się sporym zainteresowaniem kandydatów na studia i pracodawców czekających na absolwentów tego kierunku.

– To najważniejsze sprawy i zadania, które stoją przede mną i moimi współpracownikami – zakończył swe wystąpienie prof. A. Różalski. – Podziękował też za dotychczasowe dobre relacje z łódzkimi środkami przekazu, deklarując równocześnie daleko idącą otwartość dla dziennikarzy i współpracę z nimi w promowani uczelni w Łodzi, regionie oraz na forum ogólnopolskim.

S.B.