Zacumować w porcie uniwersytet

02-01-2014

Od pewnego czasu czternastego lutego kojarzony jest w Polsce z sercami, strzałami Amora, czerwonymi różami i dobrym winem. W tym roku do wspólnego świętowania Dnia Zakochanych przyłączył się również Uniwersytet Łódzki organizując spotkanie promocyjne w Auli im. Profesora Wacława Szuberta, podczas którego przekonywano słuchaczy Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców, że naprawdę warto zakochać się w Uniwersytecie Łódzkim.

Spotkanie otworzyła prof. Zofia Wysokińska, prorektor UŁ ds. współpracy z zagranicą, która powitała zgromadzonych w auli studentów, opowiedziała o uniwersytecie, przedstawiła również korzyści płynące ze studiowania w Łodzi oraz życzyła studentom sukcesów w nauce. Następnie Liliana Lato, kierownik Biura Współpracy z Zagranicą oraz Julita Czernecka, pełnomocnik rektora ds. promocji UŁ, w przystępny i niepozbawiony humoru sposób przedstawiły w prezentacji multimedialnej poszczególne wydziały uniwersytetu, rankingi i statystyki, świadczące o wysokim poziomie kształcenia oraz możliwościach rozwoju zawodowego na uczelni, jak również najważniejsze zasady rekrutacji. Odbyło się też losowanie uniwersyteckich gadżetów: toreb z logo UŁ, koszulek, kubków, bluz.

Po spotkaniu głównym, prowadzonym przez pracowników Biura Współpracy z Zagranicą UŁ, słuchacze mogli również sami porozmawiać z przedstawicielami wydziałów, zarówno pracownikami naukowo-dydaktycznymi, jak i obecnymi studentami i doktorantami, którzy opowiadali o studiach, kierunkach, możliwościach odbywania praktyk, ale również o życiu studenckim oraz o ofertach wszelkich aktywności akademickich, jakie daje studiowanie na UŁ.

? Było dużo ciekawych informacji i gdybym wcześniej nie postanowiła o tym, by pojechać do Gdańska, najpewniej zostałabym w Łodzi. Jest tu taki uniwersytet, który ma dobrych nauczycieli i wysoki poziom nauczania. Dodatkowy atut to to, że miejsce jest bardzo dobre dla studentów; osiedle akademickie jest bardzo wygodne, nie musisz daleko jechać i wszystko jest pod ręką ? powiedziała nam Marina z Kazachstanu.

Oficjalne spotkanie walentynkowe było jedynie wstępem do kolejnych, odbywających się przez następne dwa tygodnie wizyt na dwunastu wydziałach Uniwersytetu Łódzkiego. Choć w różny sposób realizowały one spotkania ze studentami, to jednak idea pozostała taka sama ? pokazać, że naprawdę warto studiować na Uniwersytecie Łódzkim i możliwie jak najlepiej zachęcić studentów do pozostania na tej uczelni. A zachęcano na wszelkie możliwe sposoby i prześcigano się w pomysłach; pokazywano nowoczesne siedziby wydziałów oraz zaplecze badawcze, mówiono o sławnych absolwentach, przedstawiano prezentacje multimedialne, zdjęcia, zapraszano na wykłady i warsztaty, organizowano spotkania z polskimi i zagranicznymi studentami, kołami naukowymi.

Kamila przyjechała do Łodzi z Francji: ? Chcę nauczyć się polskiego i studiować stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Łódzkim. Zdecydowałam się tu studiować, dopiero jak przyjechałam do Łodzi. Miasto mi się spodobało i wydaje mi się, że tutejszy uniwersytet jest taki... fajny, otwarty ? oświadczyła nam przyszła słuchaczka UŁ.

Wśród ofert promocyjnych nie zabrakło również wycieczki do Filii Uniwersytetu Łódzkiego w Tomaszowie Mazowieckim. Wizyta była niezwykle ciekawa i obfitowała w wiele niespodzianek. Słuchacze studium, którzy wpadli na dzień do Tomaszowa nie tylko mieli możliwość zapoznania się z ofertą filii UŁ; uczestniczyli również w warsztatach i prezentacjach dotyczących regionu łódzkiego zorganizowanych przez pracowników i studentów tej placówki. Ponadto mogli zobaczyć atrakcje turystyczne, jakie oferuje powiat tomaszowski, a wśród nich: Groty Nagórzyckie, Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Spale oraz Ossę, jeden z najnowocześniejszych hoteli w Polsce.

Spotkanie upłynęło w miłej i przyjaznej atmosferze, wycieczka zakończyła się polsko-rosyjskimi śpiewami i wspólną sesją zdjęciową. Niewątpliwie była to jedna z najlepiej zorganizowanych akcji promocyjnych Uniwersytetu Łódzkiego dla słuchaczy studium. Wzięło w niej udział sto pięćdziesiąt zainteresowanych osób oraz kierownictwo placówki.

Wspomniana już wcześniej Marina z Kazachstanu tak dzieli się swoimi wrażeniami z wyjazdu do Tomaszowa: ? Zostaliśmy bardzo mile i ciepło przywitani przez tamtejszych studentów i to już pokazało mi, że tam jest taka ciepła, rodzinna atmosfera. Szkoda tylko, że trzeba daleko jechać z Łodzi, ale z kolei dużym atutem może być, na przykład, niższa cena za mieszkanie. Pojechaliśmy też oglądać groty i do dużego hotelu. Bardzo ciekawe było zobaczyć, jak wygląda tam praca od środka. Wcześniej w Kazachstanie skończyłam turystykę, a potem miałam kurs turystyki i hotelarstwa i dlatego cała wycieczka była dla mnie niezwykle interesująca i pouczająca.

x x x

Choć spotkania promocyjne na wydziałach zakończyły się wraz z początkiem marca, to jednak na widoczne rezultaty tych działań przyjdzie nam jeszcze poczekać. Jak wiadomo, statki ze studentami zawijają do uczelnianych portów jesienią?

Kamila Kubacka