Zwierzęta w ludzkich wyobrażeniach

12-09-2014

W Katedrze Filologii Klasycznej Uniwersytetu Łódzkiego 17 czerwca odbyła się sesja naukowa nt.: Zwierzęta w zwierciadle ludzkich wyobrażeń. Zorganizowano ją podczas kolejnego spotkania Koła Łódzkiego Polskiego Towarzystwa Filologicznego.

Spotkanie podzielono na dwie części. Uczestników pierwszej z nich powitał prof. Zbigniew Danek ze wspomnianej wcześniej katedry. Merytoryczne już obrady rozpoczął prof. Witold Konstanty Pietrzak, z tej samej katedry, wygłaszając referat nt. Bestiariusz w krótkich formach narracyjnych dawnej Francji. Prześledził w nim, jakie zwierzęta występują w owych formach narracyjnych, a także zastanowił się nad tym, jaką rolę pełnią one w przesłaniu autorskim. Zwrócił uwagę na zmianę funkcjonalną i ideologiczną, jaka nastąpiła w drugiej połowie wieku XVI . Zwierzęta z oswojonych – towarzyszących człowiekowi – stały się jego wrogiem, symbolem dzikości i czegoś przerażającego.

Jako następna wystąpiła prof. Joanna Pietrzak-Thébault z Instytututu Filologii Klasycznej i Kulturoznawstwa (IFKiK) Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) prezentując referat nt. Między odwzorowaniem codzienności a mitycznym wyobrażeniem ‒ zwierzyniec i ptaszarnia włoskich sygnetów drukarskich XVI wieku. Po wyjaśnieniu definicji sygnetu drukarskiego i wymienieniu zwierząt pojawiających się na sygnetach, uczona poświęciła więcej uwagi feniksowi i kotu oraz podkreśliła szczególne zainteresowanie feniksem włoskiego wydawcy Gabriele Giolito de' Ferrari, który umieszczał tego mitycznego ptaka na wszystkich drukowanych przez siebie wizerunkach sygnetów.

Magister Justyna Giernatowska z Katedry Filologii Klasycznej UŁ przedstawiła referat nt. Wybryk natury czy boska przestroga? Osobliwości zwierzęce we francuskiej kazuistyce przyrodniczej (1560-1624). Prelegentka omówiła najpierw źródła literackie, a następnie, po zdefiniowaniu pojęcia potwór jako osobliwość zwierzęca, nakreśliła genezę potworów, podając medyczne i religijno-moralne przyczyny ich pojawienia się. Zaprezentowała też typologię najbardziej ciekawych jej zdaniem przypadków osobliwości zwierzęcych oraz propozycje ich interpretacji. Konkludując swoją wypowiedź uznała, iż w przypadku osobliwości zwierzęcych we francuskiej kazuistyce przyrodniczej można mówić zarówno o wybryku natury, jak i o boskiej przestrodze. Prelegentka zwróciła także uwagę na zauważalne, u wskazanych przez nią osobliwości zwierzęcych, liczne cechy ludzkie.

Ostatni referat w pierwszej części spotkania wygłosiła dr Magdalena Koźluk z Katedry Filologii Klasycznej UŁ. Tytuł jej wystąpienia brzmiał: Mea vita per ignes crescit ‒ salamandra w płomieniach. Zadała sobie w nim pytanie: skąd wzięło się w literaturze medycznej w siedemnastym wieku wyobrażenie płonącej salamandry oraz skojarzenie jej z chorobą miłości. Prelegentka przedstawiła liczne źródła literackie oraz komentarze do nich, potwierdzając w ten sposób obecność takiego poglądu już w starożytności oraz zaprezentowała wizerunki salamandry na licznych renesansowych rycinach i emblematach. Przywołała także postać Franciszka I Walezjusza, króla Francji, który przyjął salamandrę na godło wraz z wymowną dewizą nutrisco et extinguo. W podsumowaniu referatu dr Koźluk za najbardziej prawdopodobne źródło obrazu salamandry w płomieniach w traktacie o przedłużaniu życia autorstwa Pierra Jaquelota uznała emblemat Mea vita per ignes crescit Otto Van Veena, malarza niderlandzkiego.

Drugą część konferencji otworzył prof. W.K. Pietrzak, zapowiadając jednocześnie pierwszego prelegenta ‒ prof. Zbigniewa Danka, który przedstawił referat nt. Cycero o rozumnych zachowaniach zwierząt. Jak w nim zauważył, dla Cycerona nie ulega wątpliwości, że jesteśmy poza bogami jedynymi istotami mającymi rozum (ratio), który otrzymaliśmy w darze od bogów i dzięki niemu różnimy się od wszystkich innych stworzeń. Profesor postawił też pytanie: czy rzeczywiście zdolność postrzegania przyczyn i przewidywania ich konsekwencji zastrzeżona jest wyłącznie dla gatunku ludzkiego. Według niego odnajdowane u Cycerona opisy niektórych zachowań zwierząt mogą wskazywać na to, że również one w jakiejś mierze dysponują ową zdolnością. Podsumowując profesor podkreślił, że Cyceron, w myśl koncepcji stoickiej, która utrzymuje, że cały świat jest obdarzony zdolnością rozumnego myślenia, przyznaje, że skoro jest w człowieku rozum, a w zwierzęciu coś podobnego do rozumu, to i zwierzęta mają pierwiastek rozumny.

Kolejny wykład nt. Equus October, Sacrificium Canarium, bos forda ‒ ofiary zwierzęce w rzymskiej obrzędowości sakralnej wygłosiła prof. Idaliana Kaczor z Katedry Filologii Klasycznej UŁ. Przedstawiła w nim pełną charakterystykę uroczystości wymienionych w tytule. Największe moralne oburzenie obecnych na konferencji wywołało święto Fordicidia, podczas którego, jak się dowiedzieliśmy, składane było w ofierze trzydzieści cielnych krów (bos forda ‒ krowa cielna). Profesor wspomniała również o ofierze z psa, która miała charakter oczyszczający.

Pogłębioną analizą symboliki psa u starożytnych Greków zajęła się, występująca jako następna, dr Joanna Rybowska z tej samej katedry UŁ. W wykładzie, zatytułowanym Pies w kulturze i religii Greków zaprezentowała różne przykłady świadczące o tym, że stosunek Greków do psa był ambiwalentny. Z jednej strony uważano go  za stworzenie wierne i pomocne, które za zasługi było nawet wynoszone do gwiazd. Z drugiej zaś strony, posługiwano się określeniem psa lub suki jako jedną z najcięższych obelg. Prelegentka opowiedziała też o ofiarach składanych z psów i ich charakterze oraz o Hekate jako o psiej bogini, wymieniając jeszcze inne bóstwa, którym Grecy poświęcali w ofierze wspomnianego wcześniej czworonoga.

Jako ostatnia referat nt. Smok. Studium przypadku od starożytności do średniowiecza wygłosiła dr Marta Czapińska z Katedry Filologii Klasycznej UŁ. Na początku swojej wypowiedzi przedstawiła najpopularniejsze w dzisiejszych czasach wyobrażenie smoka, wskazując na jego podstawowe cechy. Głównym przedmiotem dociekań było jednak znalezienie odpowiedzi na pytanie: jakie stworzenie w pojęciu starożytnych kryło się pod określeniem drakon. Na podstawie tekstów źródłowych przedstawiła właściwości przypisywane stworzeniom określanym przez starożytnych jako drakontes. Podsumowując swe wystąpienie prelegentka zwróciła uwagę na to, że u Greków i Rzymian mamy wprawdzie do czynienia z ogromnym zwierzęciem, ale jest nim wąż, pozbawiony skrzydeł i łap oraz nie mający umiejętności ziania ogniem. W kulturze europejskiej przemiana węża w smoka o magicznych właściwościach nastąpiła zatem w późniejszych epokach.

Konferencję zorganizowała dr Marta Czapińska.

Marta Sterna