MALUCH na uczelni

21-04-2015

Premier Ewa Kopacz 11 lutego złożyła wizytę na Uniwersytecie Łódzkim. Prezes Rady Ministrów wzięła udział w spotkaniu otwartym ze studentami i pracownikami uczelni, które zorganizowano w Auli Czerwonej gmachu Wydziału Prawa i Administracji, popularnym Paragrafie.

W murach uczelni premier Ewę Kopacz powitał prof. Włodzimierz Nykiel, rektor UŁ

Fot.: Sebastian Buzar

Podczas spotkania, którego gospodarzem był prof. Włodzimierz Nykiel, rektor UŁ, premier odpowiadała na pytania zadawane przez słuchaczy uniwersytetu i nauczycieli akademickich. Udział w nim wzięło ponad sześćset osób.

Komentując to wydarzenie, jeden z jego uczestników, prof. Witold Ciesielski z Wydziału Chemii powiedział Kronice, m.in.: – Wybierając się na spotkanie z panią premier spodziewałem się tematyki dotyczącej problemów nauki i szkolnictwa wyższego. Zamierzałem zadać pytanie: Dlaczego pod względem finansowania nauki Polska znajduje się wśród ostatnich państw Unii Europejskiej i przyrost finansowania mimo wielokrotnych obietnic następuje bardzo wolno? Niestety pytania zadawali głównie studenci i często dotyczyły one wielu spraw pozauczelnianych. Byłem zbulwersowany wypowiedzią jednego z absolwentów kierunku ochrona środowiska i jednocześnie słuchacza drugiego kierunku studiów, który sugerował znaczne zmniejszenie limitu przyjęć na studia, tak aby na każdego absolwenta czekała praca. Udowadniał, że jest za dużo absolwentów kierunku ochrona środowiska i dlatego też nie ma dla nich pracy. Twierdził, że Polska marnuje pieniądze finansując naukę tak dużej liczbie studentów. Premier odpowiedziała, że nasz kraj potrzebuje ludzi wykształconych, gdyż takie osoby lepiej radzą sobie na rynku pracy w porównaniu z osobami o niższym wykształceniu. Problemy z pracą są spowodowane niewłaściwym wyborem przez maturzystów modnych kierunków studiów, po ukończeniu których rzeczywiście trudno znaleźć zatrudnienie. Na pytanie studenta dotyczące bardzo wysokich zarobków w spółkach Skarbu Państwa, gdzie często zatrudniane są osoby powiązane z partią rządzącą, prezes Rady Ministrów, niestety, nie udzieliła konkretnej odpowiedzi. Studenci wyrażali krytyczne opinie dotyczące bieżącej sytuacji gospodarczej i trudności na rynku pracy, co zmusza Polaków do wyjazdu za granicę. Pozytywnie oceniam odpowiedź premier na jedyne pytanie zadane przez pracownika UŁ prof. Magdalenę Mikołajczyk-Chmielę z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska, dotyczące zatrudniania osób kończących unikatowy w Polsce kierunek mikrobiologia. Premier wskazała drogę prowadzącą do rozwiązania tego problemu i obiecała pomoc. Trudno w krótkiej wypowiedzi odnieść się do wszystkich wątków poruszanych podczas spotkania, ale ogólnie odniosłem wrażenie dobrej orientacji prezes Rady Ministrów w szerokim wachlarzu poruszanych zagadnień.

Studenci, którym się to udało, zrobili sobie z premier selfie

Fot.: Sebastian Buzar

Mateusz Słonecki, student ekonomii ekobiznesu na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym podkreślił z kolei, iż: – Każda inicjatywa zmierzająca do dialogu i debaty jest oczywiście potrzebna. Wizyta premier Ewy Kopacz na Uniwersytecie Łódzkim wzbudziła niemałe zainteresowanie wśród studentów. Pozostaje jednak niedosyt, że tak rzadko słuchacze szkoły wyższej mają możliwość konfrontacji z politykami w murach uczelni. A przecież ciągle słyszy się z ich ust, że studenci to przyszłość kraju. Jeżeli chodzi o program Maluch na uczelni, który promowała szefowa rządu, to jestem sceptycznie nastawiony. Młodzi ludzie nie decydują się na posiadanie dzieci ze względów finansowych, po prostu nas na to nie stać. Większość słuchaczy studiów dziennych ledwo wiąże koniec z końcem, o zakładaniu rodziny nie ma mowy więc nie ma. Dlatego, moim zdaniem, utworzenie żłobków przy uczelniach  niczego nie zmieni, a na pewno nie zachęci studentów do zakładania rodziny. Premier wspomniała też o swoich doświadczeniach z okresu studiów. Ciekawe anegdoty i historie z młodzieńczych lat, na pewno rozluźniły atmosferę na sali. Może dzięki temu moi koledzy i koleżanki przełamali się i zadawali trudne pytania. Przede wszystkim związane z niedofinansowaniem uczelni wyższych i trudną sytuacją młodych na rynku pracy. Studenci, którzy chcą zostać na uczelni i rozwijać swoje skrzydła pod okiem kadry profesorskiej, zderzają się z brakiem środków na realizację projektów i czeka ich wyczerpująca walka o granty. Znowu ci, którzy wypływają na rynek pracy, w większości dostają wynagrodzenie na poziomie minimalnej krajowej albo nawet poniżej. Oczywiście premier zapewniła nas, że z całych sił dąży do tego, by młodzi ludzie mieli pewną pracę, stabilną sytuację finansową, by stać ich było na kredyt na własne mieszkanie. Jednak stwierdziła, że nie ma recept na wszystkie bolączki młodych ludzi i jest otwarta na propozycje z naszej strony. Zaproszenie do współpracy godne pochwały, choć chyba nie tego oczekiwaliśmy od premier. Pytań było wiele czasu bardzo niewiele, dlatego po spotkaniu pozostaje lekki niedosyt. Frekwencja i zaangażowanie studentów w debacie pokazuje, że takie spotkania są potrzebne i mam nadzieję, że nie tylko premier Kopacz, ale też inni politycy odważą się gościć w murach Uniwersytetu Łódzkiego.

Premier chętnie pozowała też do zdjęć studentom obcokrajowcom

Fot.: Sebastian Buzar

Wizyta prezes Rady Ministrów na UŁ zbiegła się z ogłoszeniem rządowego programu „MALUCH na uczelni”, nawiązującego do prorodzinnej polityki państwa. Jak wynika z informacji, podanej na stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, chodzi tu o tworzenie na uczelniach żłobków, klubików dziecięcych i angażowanie dziennych opiekunów. Do rozdysponowania na ten cel jest jedenaście milionów złotych. Program daje szansę utworzenia przy szkołach wyższych miejsc opieki dla dzieci w wieku do lat trzech. Uczelnie będą mogły otrzymać dofinansowanie w wysokości osiemdziesięciu procent kosztów funkcjonowania żłobków, klubów dziecięcych lub dziennych opiekunów, nie więcej jednak niż czterysta złotych na jedno dziecko miesięcznie oraz osiemdziesiąt procent kosztów utworzenia nowego miejsca opieki (nie więcej niż pięć tysięcy złotych na jedno miejsce).

Te właśnie akcenty przewijały się, m.in., zarówno podczas wystąpienia premier na Wydziale Prawa i Administracji (o czym już wspomina wcześniej jeden z uczestników spotkania), jak i poprzedzającej je wizyty Ewy Kopacz w Przedszkolu Uniwersytetu Łódzkiego, gdzie prezes Rady Ministrów spotkała się z kolei z dziećmi, ich rodzicami oraz nauczycielami. Powitał tam ją dr Rafał Majda, kanclerz UŁ.

Ewa Kopacz podczas spotkania z dziećmi uniwersyteckiego przedszkola oraz ich nauczycielami i rodzicami

Fot.: Sebastian Buzar

Premier zwiedziła przedszkole, udając się do sal dydaktycznych grupy pierwszej  i drugiej. Na niecodziennego gościa oczekiwały maluchy już od rana podekscytowane przewidywaną wizytą. Ewa Kopacz przyglądała się ich poczynaniom, a dzieci pod kierunkiem nauczycielek starały się zaprezentować swoje umiejętności: zabawę, śpiew i taniec. Prezes Rady Ministrów była zainteresowana tym, jak wygląda przedszkolne życie, podarowała też maluchom zabawki i gry edukacyjne oraz słodycze. Rozmawiała również z ich rodzicami. Na zakończenie wizyty wykonano wspólne pamiątkowe zdjęcie. Dzieci wręczyły premier wykonane dzień wcześniej upominki: rysunki z dedykacją: Dla Pani Premier Ewy, kolorowe korale i ręcznie malowany świecznik. Spotkanie upłynęło w bardzo miłej atmosferze, a premier obiecała, że do Przedszkola UŁ jeszcze przyjedzie.

  Oprac.: S.B.

Współpraca: Joanna Sosnowska