Dotknąć słowa

07-06-2017

Instytut Romanistyki Uniwersytetu Łódzkiego jest miejscem, w którym rozbrzmiewają słowa w trzech językach ‒ francuski, hiszpańskim i włoskim, a studenci nabierają przyzwyczajenia, aby traktować je z właściwym szacunkiem. Wiedzą, że słowa mają moc sprawczą, tworzą kulturę, łączą ludzi, wyrażają emocje.


Plakat spektaklu Les Bonnes (Pokojówki) według dramatu Jeana Geneta

Plakat spektaklu Les Bonnes (Pokojówki) według dramatu Jeana Geneta

Fot. Instytut Romanistyki UŁ

Pośród rozmaitych wykładów, ćwiczeń i seminariów prowadzonych w instytucie, próżno szukać takich, w których słowa nie odgrywałyby kluczowej roli. Kolejnym, naturalnym krokiem, wynikającym z pragnienia wyjścia poza czysto akademickie traktowanie słów jest zbadanie obszaru, w którym przybierają one nowe kształty, nowe barwy, nowe nawet zapachy, realizując tym samym Baudelaire’owski sen o synestezji sztuk. Pragnienie to stało się decydującym czynnikiem stworzenia studenckiego teatru, którego tradycja sięga lat dziewięćdziesiątych XX w. Na przestrzeni lat zrealizowano spektakle dramatyczne, muzyczne i kabaretowe, a aktorzy-studenci łódzkiej romanistyki współpracowali, m.in., z Poleskim Ośrodkiem Sztuki, Łódzkim Forum Kultury i Łódzkim Domem Kultury.

Począwszy od roku 2013 spektakle wystawiane są na deskach Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka. Współpraca zapoczątkowana została 26 czerwca 2013 r., kiedy to odbyła się premiera Da Vinci avait raison (Da Vinci miał rację) na motywach sztuki Rolanda Topora. W pełnym nagłych zwrotów akcji spektaklu, którą inicjuje... zapchanie rury kanalizacyjnej w pewnej kamienicy, język francuski ukazuje pełen wachlarz swoich możliwości oddziaływania na wrażliwość odbiorcy.

Entuzjastyczne przyjęcie spektaklu przez licznie zgromadzoną publiczność – wśród której znalazły się także osoby nieznające języka francuskiego – daje świadectwo prawdziwości stwierdzenia, że język teatru ma wymiar uniwersalny. Zachęciło to reżyserów i aktorów do zaplanowania kolejnej premiery. W ten sposób dalsze spektakle w języku francuskim na deskach Teatru Nowego wpisały się na stałe do kalendarza wydarzeń na kulturalnej mapie Łodzi.

Duch Scaramouche'a

Patronem teatru, który wcześniej nie miał nazwy, został Scaramouche – typ postaci pochodzący z  commedia dell' arte , łączący w sobie trzy kultury: włoską, francuską i hiszpańską. Scaramouche uosabia teatr tworzony często za pomocą improwizacji, łączy myśli nierzadko sprzeczne, staje się też bohaterem wirtuozowskiego utworu na dwa fortepiany francuskiego kompozytora Dariusa Milhauda, by wreszcie znaleźć swoje miejsce w kulturze popularnej, pojawiając się, jako motyw w piosence zespołu Queen – Bohemian Rhapsody (Scaramouche, Scaramouche, will you do the Fandango? ) Tym właśnie wyróżnia się teatr łódzkich romanistów; odwagą pozwalającą eksplorować nieznane wymiary niepojętych słów i przechadzać się po lesie symboli , szukając inspiracji do kolejnego spektaklu.

Łączenie stylów, gatunków i tonów wypowiedzi dostarcza członkom grupy cały wachlarz możliwości interpretacji. Warto podkreślić, że twórcami przedstawień są sami studenci, członkowie trupy teatralnej. Pomysł na spektakl kształtuje się podczas dyskusji, ćwiczeń improwizacyjnych oraz wspólnego czytania tekstów. Myśl nie podlega ograniczeniom. Bariery nie stanowi również język: do grupy należą zarówno studenci mówiący już po francusku, jak i ci, którzy przygodę z językiem Molière’a dopiero zaczynają. Radością tych ostatnich jest obserwowanie, jak szybko język obcy staje się językiem bliskim, który rozumieją i którym się posługują. Teatr nabiera w ten sposób wartości dydaktycznej niemożliwej do osiągnięcia na zwyczajnym kursie językowym.

Połączyć ogień i wodę

Wybór postaci scenicznych nie stanowi dla aktorów najmniejszego kłopotu. Potrafią one przenikać z jednej sztuki w inną. Tak właśnie było w spektaklu Ce soir, on joue Le Roi se meurt (Dziś wieczór zagramy Król umiera), którego premiera odbyła się w roku 2014. W tej adaptacji Król umiera Eugène’a Ionesco oraz Wariata i zakonnicy Witkacego, niektórzy bohaterowie przeniesieni zostają do rzeczywistości innego tekstu, aby zmierzyć się z nowymi problemami, przygotowanymi dla nich przez twórców spektaklu. W ten sposób reżyserzy i aktorzy pokazują, w jaki sposób potrafią odnieść się do tematu nieuchronności śmierci. Smutek, ironia, podniosłość i drwina mieszają się ze sobą, oswajając to, co nieuniknione.

Bolesna rzeczywistość i przeżycia mistyczne przypadają w udziale bohaterom innego przedstawienia, Casimir Le Matyr (Kazik Męczennik), wystawionego po raz pierwszy w 2015 r. Inspirację do stworzenia spektaklu stanowił autorski tekst Tomasza Kaczmarka Obywatel Męczennik . Rozpromieniona mistyczno-erotycznie sąsiadka głównego bohatera, sąsiad z dołu z problemem wieku średniego czy ksiądz tańczący do piosenki Like a Prayer Madonny to tylko niektóre postaci, w które wcielili się romaniści.

W podejmowaniu aktorskich wyznań pomagają aktorom-studentom zawodowi aktorzy łódzkich scen; Teatru Jaracza i Teatru Pinokio, a także wykładowcy PWST we Wrocławiu. Dzięki warsztatom członkowie trupy doskonalą ruch sceniczny, poznają tajniki gry aktorskiej, a w warstwie językowej (dla filologa najważniejszej) ‒ oswajają się z żargonem ludzi teatru.

Spektakl wystawiony w roku 2016 udowodnił, że nawet tematyka społeczno-polityczna nie stanowi dla młodych filologów przedmiotu tabu. C’était mieux avant (Dawniej bywało lepiej), sztuka Emmanuela Darleya, bez koncentrowania się na konkretnym kraju, podejmuje problem dobrych zmian, zmian złych i ludzi głoszących populistyczne hasła, aby zdobyć władzę.

W tym grupa obchodzi mały jubileusz, piąty już rok współpracy Instytutu Romanistyki i Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka. Tegoroczna premiera odbędzie się 22 czerwca na Dużej Scenie Teatru Nowego. Zobaczymy Les Bonnes (Pokojówki), spektakl zrealizowany na podstawie dramatu Jeana Geneta.

Więcej informacji na temat Teatru Scaramouche i jego przedstawień wraz z zaproszeniem na tegoroczną premierę, można znaleźć na blogu grupy:

http://ce-soir-on-joue.blogspot.co.uk/p/les-bonnes_85.html

x x x

La Nature est un temple où de vivants piliers

Laissent parfois sortir de confuses paroles;

L'homme y passe à travers des forêts de symboles

Qui l'observent avec des regards familiers .

Charles Baudelaire , „Correspondances”


Natura jest świątynią, kędy słupy żywe

Niepojęte nam słowa wymawiają czasem.

Człowiek śród nich przechodzi, jak symbolów lasem,

One zaś mu spojrzenia rzucają życzliwe.

(przekład Antoni Lange)


Sebastian Zacharow