Naukowa spuścizna polskiej noblistki

06-10-2017

Oddział Łódzki Polskiego Towarzystwa Chemicznego, wspólnie z Wydziałem Chemii Uniwersytetu Łódzkiego, kontynuują wieloletnią tradycję organizowania otwartych paneli dyskusyjnych podczas kwietniowych Festiwali Nauki, Techniki i Sztuki w Łodzi. Od roku 2011 stanowią one stały punkt festiwalowego programu, układanego z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.


Jeśli chodzi o temat tegorocznego panelu, przyznać trzeba, że decyzja została podjęta zaskakująco szybko. W poprzednich latach, jego ustalenie było sprawą na tyle poważną, że wymagało namysłu, refleksji, a czasem nawet dyskusji. Tym razem było inaczej, co nie oznacza jednak, że temat został wybrany w sposób bezrefleksyjny. Organizując jednak jakikolwiek panel dyskusyjny w roku Marii Skłodowskiej-Curie czy  można sięgać po inny motyw przewodni, niż osoba naszej najgenialniejszej uczonej? Oczywiście – nie!, wobec czego tytuł tegorocznego, VII panelu dyskusyjnego brzmiał: Naukowa spuścizna Marii Skłodowskiej-Curie – co ona dla nas dzisiaj znaczy?

Pomysłodawcą, inicjatorem i spiritus movens kwietniowych paneli był (i jest cały czas) prof. Grzegorz Mlostoń z Wydziału Chemii UŁ, który je organizuje, dobiera dyskutantów, nie tylko ze środowiska łódzkiego, a co więcej, za każdym razem pełni trudną rolę moderatora dyskusji.

Jego energia, zaangażowanie i zmysł organizacyjny zaowocowały, podobnie jak i w latach minionych, bardzo ciekawym spotkaniem, które odbyło się 6 kwietnia w gmachu Wydziału Chemii UŁ przy ul. Tamka, stanowiąc jedną z imprez XVII Festiwalu Nauki, Techniki i Sztuki w Łodzi.

Uczestnicy panelu reprezentowali różnorodne dziedziny nauki i wiedzy; od bardzo swobodnej humanistyki, po niezwykle ścisłą fizykę. Połączyło Ich jedno – fascynacja osobą Marii Skłodowskiej-Curie jako naukowcem, żoną, matką, patriotką i emancypantką.

Naukowa spuścizna naszej noblistki dla każdego oznaczała coś innego. Dla prof. Tadeusza Biegańskiego, radiologa z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi ma z pewnością wymiar praktyczny, wobec czego opowiadał o związkach Marii Skłodowskiej-Curie z radiologią. Krystalograf z Wydziału Chemii UŁ, prof. Marcin Palusiak wygłosił krótki odczyt na temat eksperymentów noblistki w kontekście poznania budowy materii i powstania teorii mechaniki kwantowej. Inaczej spoglądali na sprawę dwaj specjaliści w dziedzinie chemii radiacyjnej, profesorowie Piotr Paneth i Piotr Ulański, obaj reprezentujący Politechnikę Łódzką i tamtejszą szkołę chemii radiacyjnej, stworzoną przez uczennicę Marii Skłodowskiej-Curie, prof. Alicję Dorabialską. Pierwszy z nich, prof. P. Paneth przedyskutował wykorzystanie trwałych izotopów w badaniach naukowych, natomiast prof. P. Ulański udowodnił tezę, iż Maria Skłodowska-Curie była pionierką chemii i technologii radiacyjnej, które znalazły wiele praktycznych zastosowań we współczesnych technologiach .

Podczas dyskusji pojawiły się także pozanaukowe aspekty życia naszej noblistki. Szczególny gość panelu, Małgorzata Rozen, kustosz Muzeum Marii Skłodowskiej -Curie w Warszawie, opowiedziała o tym, jak postać i dokonania naszej rodaczki stały się źródłem inspiracji w sztuce malarskiej, dowodząc, z jaką mocą, ta genialna uczona oddziaływała na umysły twórców.

Zainteresowania prof. Wojciecha Wolfa z Politechniki Łódzkiej daleko wykraczają poza chemię strukturalną i krystalografię, w których to dziedzinach specjalizuje się od lat. Jego wystąpienie nosiło tytuł: Maria Skłodowska-Curie – wykładowca i profesor uniwersytetu. Przyczynek do autonomii szkół‚ wyższych w czasach ”fin de siecle” i w zaskakujący sposób stało się pretekstem do dyskusji na temat spraw bardziej ogólnych, a zrazem jak najbardziej bieżących, odnoszących się w dużym stopniu do roli kobiet w nauce.

Profesor G. Mlostoń także zerwał, na chwilę, ze swą pierwszą i jedyną zawodową pasją – chemią. Opowiadał bowiem... o filmie Maria Skłodowska-Curie, o jego powstawaniu oraz swej pracy konsultanta naukowego przy produkcji tego filmu. Zdradził też, że zagrał epizodyczną rolę jednego ze słuchaczy wykładu uczonej.

Humanistyczne zainteresowania umysłów ścisłych zaskakują, ale nie dziwią. Toteż tematyka wypowiedzi dr. Jerzego Rutkowskiego, fizyka z Uniwersytetu Łódzkiego nie zaskoczyła nikogo, chociaż opowiadał, nie o promieniotwórczości, ale... o poetyckich próbach naszej dwukrotnej noblistki, czytając ze swadą jej młodzieńcze wiersze.

Dyskusja trwała ponad dwie godziny, a nasz moderator dokonywał cudów, żeby panel zakończył się w wyznaczonym czasie. Świadczyło to o temperaturze dyskusji i o tym, jak bardzo osoba Marii Skłodowskiej-Curie nadal frapuje współczesnych. Spotkanie panelowe poprzedził, dzień wcześniej, niezwykle interesujący wykład nt. Nieskalana sławą. Życie i dzieło Marii Skłodowskiej-Curie , który na Wydziale Chemii UŁ wygłosił dr hab. Tomasz Pospieszny z Wydziału Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, autor najnowszej biografii naszej noblistki.



x x x

Truizmem byłoby stwierdzenie, że panel był udany. Nazwałbym tę dyskusję raczej frapującą przygodą intelektualną, swoistym spotkaniem z myślą, którą nasza noblistka przekazała nam – jej potomnym. A jakość intelektualną tej przygody gwarantowali goście –panelu i to właśnie im składamy bardzo gorące podziękowania za podzielenie się ze wszystkimi uczestnikami swoją wiedzą i przemyśleniami.

Z całą pewnością tegoroczny panel wpisał się doskonale w cykl wydarzeń jubileuszowych związanych z postacią Marii Skłodowskiej-Curie w sto pięćdziesiątą rocznicę jej urodzin.


Jarosław Lewkowski