Kultury, języki i wszelakie talenty

30-11-2017

W Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnym Uniwersytetu Łódzkiego odbył się kolejny już koncert inaugurujący 26 października rok akademicki w Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców UŁ.


Synchroniczny taniec słuchaczy z Białorusi, Ukrainy, Mołdowy i Kazachstanu, do utworu śpiewanego przez Jarosława Sorokina z Białorusi

Synchroniczny taniec słuchaczy z Białorusi, Ukrainy, Mołdowy i Kazachstanu, do utworu śpiewanego przez Jarosława Sorokina z Białorusi

Fot. Maciej Andrzejewski

Na scenę wkroczyli biotechnolodzy. Może w tym miejscu nasuwać się pytanie, co wspólnego biotechnolodzy mają z koncertem? Ale to magia studium ,miejsca, w którym od ponad sześćdziesięciu lat przeplatają się kultury, języki i wszelakie talenty. Okazało się bowiem, że słuchacze grupy numer dziewięć prowadzonej przez Halinę Iliaszuk, prawie wszyscy zamierzają studiować biotechnologię lub pokrewne kierunki. Pochodzący z różnych krajów – Białorusi, Ukrainy, Mołdowy, Kazachstanu w ciągu trzech tygodni odkryli w sobie wokalno–taneczne umiejętności i stworzyli wspaniały pokaz synchronicznego tańca do piosenki śpiewanej przez ich kolegę Jarosława Sorokina z Białorusi. Można podziwiać na YouTube: https://youtu.be/Z7Dfptyc61g

Po nich na estradzie pojawiła się utalentowana pianistka Tatiana Jurczak z Ukrainy, która grając fragment muzyki filmowej Taniec kwiatów, oczarowała publiczność, mimo, że do dyspozycji miała tylko pianino marki Calisia, co najmniej trzykrotnie od niej starsze. W dalszej części koncertu usłyszeliśmy równie uzdolnioną pianistkę, tym razem z Białorusi. Julia Żukowa zagrała motyw przewodni z filmu Amelia. Wśród publiczności, tak jak podczas poprzedniego występu pianistycznego, najpierw zapanowała głucha cisza, gdy z  wiekowego instrumentu zaczęły wydobywały się magiczne dźwięki, a potem rozległy się głośne, euforyczne brawa.

W międzyczasie mogliśmy podziwiać energetyczną Karolinę Zankowską z Białorusi śpiewającą po angielsku Unstoppable i następnie urzekającą tancerkę Yulię Didovets z Ukrainy. Yana Poźniak z Białorusi, nasza utalentowana absolwentka, która w zeszłym roku wystąpiła przed Senatem UŁ, tym razem postanowiła wspomóc tegorocznych wykonawców i zaśpiewała białoruską piosenkę Chabrowe niebo.

Hania Freitak wokalistka z Białorusi i akompaniujący jej gitarzysta Denys Honcharov z Ukrainy wykonują synkopowaną balladę Jak ty

Hania Freitak wokalistka z Białorusi i akompaniujący jej gitarzysta Denys Honcharov z Ukrainy wykonują synkopowaną balladę Jak ty

Fot. Maciej Andrzejewski

Studium ma szczególne szczęście do duetów. Hania Freitak wokalistka z Białorusi i akompaniujący jej gitarzysta Denys Honcharov z Ukrainy wykonali synkopowaną balladę Jak ty, a w dalszej części koncertu Julia Krotraj i Aleksandra Moroz zaśpiewały Reczeńkę. Utwór, rozpoczynający się i kończący typową linią folkową, wymagającą niezwykle silnego i czystego głosu, okazał się po wstępie twardym heavy metalem potrzebującym zupełnie innego tembru, jednak dziewczyny podołały obydwu tym zadaniom. Następnie Lina Woronowa i Marina Łukacik z Ukrainy udowodniły, że nasi słuchacze znają również polski repertuar, śpiewając piosenkę Sylwii Grzeszczak Tamta dziewczyna . Zresztą obydwie te wokalistki mogliśmy podziwiać również w solowych wykonaniach – Marina Łukacik zaśpiewała po ukraińsku Kto jak nie ty , a piosenka w wykonaniu Liny Woronowej Urodziłam się na Ukrainie zamknęła koncert. Wówczas za jej plecami na scenie pojawili się wszyscy artyści, a brawom publiczności nie było końca.

Słuchacze z Indonezji pokazują, jak można tańczyć i śpiewać w pozycji z tańcem zwykle nie kojarzonej

Słuchacze z Indonezji pokazują, jak można tańczyć i śpiewać w pozycji z tańcem zwykle nie kojarzonej

Fot. Maciej Andrzejewski

Zanim to jednak nastąpiło na scenie pojawili się jeszcze tancerze. Przeplatając występy wokalne, kolejno prezentowali swój talent: Indonezyjczycy, Angolańczycy i Maria Usyk z Ukrainy, która wyszła na scenę w stroju orientalnym i wykonała taniec brzucha. I cóż – po co jeździć do Egiptu? Lepszy niż tam, taniec brzucha zobaczyć można podczas naszych koncertów.

Słuchacze z Indonezji przyjeżdżają do nas zaledwie od trzech lat – są bardzo dobrymi, świetnie zmotywowanymi do nauki studentami i równie chętnie prezentują swoją kulturę. W wielobarwnych, tradycyjnych strojach przy akompaniamencie instrumentów perkusyjnych i niezwykłego śpiewu Karizmy Rindu Inayatullah jej koleżanki i koledzy udowodnili po raz kolejny, jak dynamicznie można tańczyć i śpiewać w pozycji z tańcem zwykle nie kojarzonej, czyli na kolanach (film na YouTube: https://youtu.be/zexeegZHtD8)

Angolańczycy: Feliciana, Jose i Inacio zaprezentowali nieprawdopodobną spontaniczność i niezaprzeczalny talent taneczno-teatralny w mikście kilku współczesnych angolańskich tańców.

I tak zainaugurowany został kolejny rok akademicki w Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców Uniwersytetu Łódzkiego – najstarszej, najlepszej i największej tego typu szkole w Polsce. Dodajmy, że do momentu, w którym piszę te słowa, a przyjęcia jeszcze nie zostały zakończone, placówka miała już ponad pięciuset słuchaczy z czterdziestu ośmiu krajów.

Rozpoczynających dopiero zajęcia i pozostałych uczestników koncertu powitali Roman Tarnowski, dyrektor studium i prof. Paweł Starosta, prorektor UŁ ds. współpracy krajowej i międzynarodowej.

Na zdjęciu, od prawej: Feliciana, Jose i Inacio w taneczno-teatralnym mikście kilku współczesnych angolańskich tańców

Na zdjęciu, od prawej: Feliciana, Jose i Inacio w taneczno-teatralnym mikście kilku współczesnych angolańskich tańców

Fot. Maciej Andrzejewski

Specjalne podziękowania za pomoc przy organizacji koncertu należą się Tadeuszowi i Marcinowi Malinowskim, bez których pracy, na pewno nie byłby on takim sukcesem.

X x x

Nie chciałbym, aby zostało zrozumiane, że dopiero 26 października studium zainaugurowało swoją działalność dydaktyczną. Zajęcia rozpoczęły się

2 października, tak jak na wszystkich wydziałach uczelni. Koncert rządzi się zaś nieco innymi prawami, bo to nie impreza przygotowywana przez jakieś zewnętrzne podmioty. Co prawda kilka lat temu studium gościło „Kujona”, wspaniały uniwersytecki zespół , a wcześniej jeszcze zapraszano nawet solistów Teatru Wielkiego. Od jakiegoś czasu postawiono, z dobrym skutkiem, na samowystarczalność. To znaczy, że w koncertach uczestniczą tylko obecni słuchacze i ewentualnie absolwenci studium. Celem tych imprez jest bowiem wzajemne poznanie, nie w wymuszonej sytuacji sali lekcyjnej i chcąc nie chcąc, dominującej roli nauczyciela. Podczas koncertów wśród publiczności są nauczyciele, siedzą jednak razem ze słuchaczami i absolwentami, dzielą się z nimi uwagami i wspólnie podzielają entuzjazm w nagradzaniu brawami niezwykle utalentowanych wykonawców – swych obecnych i byłych uczniów, a dla tych drugich kolegów z ławy szkolnej.

Sławomir Rudziński