Europejska Karta Naukowca

18-05-2015

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego rozpoczęło kompleksowe działania promujące i wdrażające na polskich uczelniach i w instytutach badawczych zasady Europejskiej Karty Naukowca oraz Kodeksu postępowania przy rekrutacji pracowników naukowych.

O wprowadzenie w życie tych dokumentów zwracali się do resortu sami naukowcy oraz związki zawodowe. Karta i kodeks są zbiorem zasad zaleconych przez Komisje Europejską i stosowanych przez instytucje naukowo-badawcze w całej Europie.

Europejska Karta Naukowca opisuje prawa i obowiązki, jakim podlegają zarówno naukowcy, jak i instytucje ich zatrudniające oraz organizacje zapewniające finansowanie badań naukowych. Dotyczą one warunków pracy, rozwoju kariery naukowej, mobilności, opieki naukowej dla młodych.

Kodeks postępowania przy rekrutacji pracowników naukowych prezentuje  zasady rekrutacji naukowców, których instytucje-pracodawcy powinny przestrzegać, zapewniając równe traktowanie wszystkich naukowców w Europie. To zasada przejrzystego informowania o procedurach konkursowych, zapewnienie możliwości rozwoju zawodowego na wszystkich etapach kariery, zasada niedyskryminacji, m.in., ze względu na płeć, wiek, pochodzenie, język.

– W nauce, gdzie ludzie, ich wiedza i motywacja są najważniejsze, często polityka kadrowa jest niedoceniana. Na uczelniach potrzebne są strategie określające dobre wzorce, przejrzystość i relacje między młodymi a ich opiekunami naukowymi –  podkreśla prof. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Powszechne wprowadzenie karty i kodeksu jest ważne dla polskiej nauki również ze względu na integrację europejską. Dokumenty te są kolejnym krokiem do stworzenia Europejskiej Przestrzeni Badawczej. Już obecnie w konkursach Horyzontu 2020, największego europejskiego programu finansującego badania naukowe, istnieje zobowiązanie beneficjentów wszystkich finansowanych projektów do podjęcia wszelkich kroków, by wdrożyć zasady zawarte w karcie i kodeksie.

Jednostki, które nie podpisały dokumentów, muszą liczyć się z pomijaniem w europejskich programach finansowych czy konkursach grantowych.

Instytucje, które wdrożą zasady karty i kodeksu, zgodnie z procedurą Komisji Europejskiej, otrzymują logo HR Excellence in Research.

 – Ministerstwo zaproponowało, by kartę i kodeks podpisywali też indywidualni badacze lub szefowie zespołów badawczych. – To właśnie oni w swojej pracy powinni realizować zasady obu dokumentów – wskazuje prof. Lena Kolarska-Bobińska. Dodaje też: – Wprowadzenie karty i kodeksu może pomóc uczelniom w przygotowaniu własnych strategii dotyczących standardów zatrudniania i rozwoju naukowego. Same zalecenia etyczne często okazują się niewystarczające, jeżeli pozostają na papierze i nie są skutecznie wdrażane.

Dlatego właśnie minister  zwróciła się do Narodowego Centrum Nauki oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, by w przeprowadzanych przez siebie konkursach premiować jednostki, które podpisały europejskie dokumenty. Podjęcie takich działań zapowiedziało już NCN. W odpowiedzi na apel resortu, Komisja Ewaluacji Jednostek Naukowych postanowiła przydzielać odpowiednią liczbę punktów jednostkom, które mają logo HR Excellence in Research, notabene do tej pory przyznane jedynie pięciu spośród szesnastu polskich organizacji-sygnatariuszy karty i kodeksu.

Przez dziesięć lat istnienia Europejskiej Karty Naukowca i Kodeksu postępowania przy rekrutacji pracowników naukowych dokumenty te podpisało tysiąc dwieście uniwersytetów oraz organizacji naukowo-badawczych z trzydziestu pięciu  państw, również spoza Unii Europejskiej. W większości krajów wzrasta zainteresowanie kartą i kodeksem. Coraz więcej jednostek ubiega się o logo HR Excellence in Research, przyznawane za udane wprowadzanie zaleceń. W ten sposób uczelnie i ośrodki badawcze konkurują między sobą o najlepszych pracowników, a logo gwarantuje wysoki poziom i stabilność zatrudnienia

Mimo popularności karty i kodeksu w krajach unijnych, polskie instytucje  naukowo-badawcze oraz uniwersytety wciąż niechętnie podpisują obydwa dokumenty. Przez dziesięć lat jedynie szesnaście jednostek zdecydowało się na wprowadzenie zaleceń Komisji Europejskiej, co zresztą umożliwia bez żadnych problemów Prawo o szkolnictwie wyższym.

Oprac.: (sb)