Wspomnienia romanistki

18-05-2015

Jestem chyba ostatnią żyjącą absolwentką romanistyki Uniwersytetu Łódzkiego, która rozpoczęła studia w roku 1945 . Gdy dowiedziałam się o obchodach siedemdziesięciolecia naszej uczelni, odżyły wszystkie moje wspomnienia o wykładowcach, koleżankach i kolegach z mojego roku.

Panowała wówczas wielka radość, że Łódź doczekała się wreszcie szkół wyższych. Na romanistyce była nas garstka, około dziesięciu osób, wliczając w to kolegów, którzy równocześnie studiowali polonistykę (Kazimierz Kupisz)

lub anglistykę. Byliśmy bardzo ze sobą zżyci. Bliskie stosunki łączyły nas również z nauczycielami akademickimi. Miło wspominam prof. Bolesława Kielskiego, którego wykłady wpłynęły na moje zainteresowania gramatyką historyczną. Najmocniej w mojej pamięci zapisała się pani docent dr Lidia Łopatyńska. Porywające były jej wykłady dotyczące współczesnej  literatury francuskiej i historii krytyki literackiej we Francji. Uczęszczaliśmy również na lektoraty języka włoskiego i hiszpańskiego. W okresie wakacyjnym, przed rozpoczęciem pierwszego roku studiów, wprowadził nas w zagadnienia filozoficzno-etyczne prof.  Sergiusz Hessen. Wryły się w pamięć jego wykłady z filozofii greckiej (wspominają go Zeszyty Literackie numer 127).

Po zakończeniu studiów nasza grupa w dalszym ciągu utrzymywała bliskie kontakty i spotykała się przy różnych okazjach. Ostatnie nasze spotkanie

Odbyło się w październiku 1985 r. w mieszkaniu Władysławy (Dusi) Roszczynowej w Łodzi.

Lidia (Wilińska) Sujczyńska