Wybitny chemik i wielki patriota

05-04-2017

Na niewielkim cmentarzu w Kazimierzu k/Lutomierska, a więc na przedmieściach Łodzi, znajduje się kaplica rodziny Kostaneckich, w której od ponad wieku spoczywają doczesne szczątki prof. Stanisława Kostaneckiego. Miejscowa ludność mało wie o tym kim on był, czym się zajmował i dlaczego tutaj znalazł miejsce wiecznego spoczynku.


Uczony urodził się w niewielkiej miejscowości Myszaków w pobliżu Słupcy, miejscowości położonej między Koninem i Wrześnią. Nic więc dziwnego, że maturę uzyskał w jednej ze szkół poznańskich, po czym wyjechał do Berlina, gdzie na politechnice odbył studia chemiczne pracując w zespołach najbardziej znanych wówczas naukowców z prof. Carlem T. Liebermannem, znanym wówczas na całym świecie specjalistą w zakresie chemii barwników syntetycznych. Po ukończeniu studiów, pozostał przez kilka następnych lat w Berlinie prowadząc badania na politechnice. Tutaj ukazały się jego pierwsze samodzielne publikacje, które dotyczyły bardzo aktualnej wówczas tematyki odnoszącej się do teorii barw, m.in., fundamentalnych zagadnień związanych z powiązaniem struktury substancji organicznych z wykazywaną przez nie barwą. Z tego okresu jego działalności pochodzi znana w literaturze chemicznej Reguła Libermanna i Kostaneckiego . Pracując na Politechnice Berlińskiej zetknął się z nową tematyką badań nad barwnikami pochodzenia naturalnego. W tym obszarze chemii osiągnął największe sukcesy, które polegały na ustaleniu struktury wielu żółtych barwników roślinnych. Ponadto, przeprowadził wiele badań nad strukturą naturalnego barwnika znanego od dawna pod nazwą czerwień koszenili , pozyskiwanego z czerwca kaktusowego ( Dactylopuscoccus), owada z gatunku pluskwiaków. Rozwiązanie tego problemu nie było możliwe przy wykorzystaniu metod badawczych dostępnych na przełomie XIX i XX w., a znaleźli je chemicy niemieccy dopiero w połowie lat dwudziestych minionego stulecia.

Archiwalne zdjęcie prof. Stanisława Kostaneckiego, z własnoręcznym podpisem, opublikowane w Berichte der Deutschen Chemischen Gesellschaft (1912)

Archiwalne zdjęcie prof. Stanisława Kostaneckiego, z własnoręcznym podpisem, opublikowane w Berichte der Deutschen Chemischen Gesellschaft (1912)

Fot.ze zbiorów Grzegorza Mlostonia

W roku 1866 uczony objął stanowisko profesora na uniwersytecie w Miluzie. Podczas trzyletniego pobytu w tym francuskim mieście rozwinął kontakty z przemysłem, co przyczyniło się do wprowadzenia do praktyki wielu jego opracowań, szczególnie w zakresie rozwijania metod produkcji barwników oraz technik barwiarskich, na które oczekiwał niezwykle szybko rozwijający się przemysł włókienniczy.

Najważniejszy okres w jego życiu stanowiły jednak lata spędzone na Uniwersytecie w Bernie (Szwajcaria), gdzie objął stanowisko profesora w roku 1890. Był organizatorem Instytutu Chemii Organicznej na tej uczelni oraz przez dwie kadencje dziekanem wydziału. Cieszył się dużym autorytetem naukowym i uznawany był za sprawnego organizatora życia naukowego, m.in., należał do grona założycieli Szwajcarskiego Towarzystwa Chemicznego, które w 1901 r. usamodzielniło się i odłączyło od Niemieckiego Towarzystwa Chemicznego. Jego laboratorium oraz prowadzone w nim badania przyciągały wielu studentów i doktorantów, w tym również młodych Polaków, którzy wyjeżdżali na studia za granicę do Szwajcarii.

Delegacja Oddziału Łódzkiego PTChem (od lewej: prof. J. Lewkowski – UŁ, prof. W. Midura – CBMiM PAN, prof. G. Mlostoń – UŁ) składa wieniec pod tablicą upamiętniającą prof. S. Kostaneckiego na cmentarzu w Kazimierzu k/Lutomierska (listopad 2016)

Delegacja Oddziału Łódzkiego PTChem (od lewej: prof. J. Lewkowski – UŁ, prof. W. Midura – CBMiM PAN, prof. G. Mlostoń – UŁ) składa wieniec pod tablicą upamiętniającą prof. S. Kostaneckiego na cmentarzu w Kazimierzu k/Lutomierska (listopad 2016)

Fot. Grzegorz Mlostoń

Zespół profesora nie tylko dokonał identyfikacji struktur wielu barwników roślinnych, ale także opracował metody ich syntezy w warunkach laboratoryjnych. Przykładowo, to on jako pierwszy opisał syntezę chryzyny, żółtego barwnika naturalnego występującego w pąkach topoli, pomidorach oraz pyłku pszczelim, stosowanego dziś jako ważny składnik preparatów przeciwzawałowych. Te osiągnięcia miały olbrzymi wpływ na rozwój chemii organicznej, syntezy organicznej oraz ogólnej teorii budowy związków chemicznych na przełomie XIX i XX stulecia. Jako pierwszy badacz zidentyfikował występujące w naturze flawony oraz położył podwaliny pod rozwój metod stosowanych do ich syntetycznego wytwarzania. Obecnie flawony odgrywają dużą rolę w medycynie oraz dietetyce, a niektóre z prac S. Kostaneckiego są jeszcze dzisiaj cytowane w literaturze chemicznej i medycznej. W jednej ze swoich ostatnich publikacji opisał identyfikację kurkuminy, znanego żółtego barwnika naturalnego i cenionego dodatku do potraw.

Według relacji, pochodzących od jego współpracowników, był bardzo wymagającym profesorem; również sam bardzo angażował się w prowadzone badania. Do swoich polskich studentów mawiał: Pracujcie w dwójnasób . Jak wspominają jego słuchacze, był zapalonym patriotą, ale na pewno nie był małostkowym szowinistą, jak to podkreśla w swoich wspomnieniach jeden z jego szwajcarskich asystentów. Zawsze towarzyszyła mu zasada: Miej szacunek dla Ojczyzny innych ludzi, ale kochaj swoją (Ojczyznę).

Dorobek naukowy S. Kostaneckiego obejmuje około dwustu publikacji – i jak na ówczesne czasy – jest imponujący. Jako jeden z niewielu polskich chemików znany jest z reakcji, powiązanej z jego nazwiskiem, tzw. reakcja Kostaneckiego-Robinsona . Jedno z jego odkryć zostało rozwinięte przez wspomnianego już Roberta Robinsona, angielskiego chemika. który szeroko wykorzystywał osiągnięcia polskiego uczonego w swojej pracy nad alkaloidami, a w roku 1947 otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii.

Nowocześnie wyposażona, dydaktyczna Pracownia Preparatyki Organicznej im. prof. Stanisława Kostaneckiego na Wydziale Chemii UŁ

Nowocześnie wyposażona, dydaktyczna Pracownia Preparatyki Organicznej im. prof. Stanisława Kostaneckiego na Wydziale Chemii UŁ

Fot. Grzegorz Mlostoń

W laboratorium S. Kostaneckiego obroniono ponad sto rozpraw doktorskich; wśród nich wiele prac przygotowanych przez Polaków. Pod koniec wieku XIX Uniwersytet w Bernie stał się jednym z najbardziej znanych ośrodków zagranicznych, przyjmujących polskich studentów i doktorantów.

Pracując w Bernie uczony spędzał letnie wakacje najczęściej w Polsce goszcząc u najmłodszego brata Jana, który był ziemianinem i zarządzał dużym gospodarstwem rolnym w Charbicach Górnych k./Lutomierska, sąsiadujących z Kazimierzem. Zachowały się liczne fotografie, które dokumentują letnie wakacje profesora spędzane u brata na wsi.

Chociaż Polska znajdowała się wówczas pod zaborami, S. Kostanecki nie ustawał w staraniach o uzyskanie stanowiska na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W roku 1905 został członkiem Krakowskiej Akademii Umiejętności. Po wielu latach oczekiwania, wiosną 1910 r. otrzymał oczekiwaną nominację na stanowisko kierownika Katedry Chemii Organicznej na UJ. Niestety, gwałtownie pogarszający się stan zdrowia uniemożliwił mu na przeprowadzkę do Krakowa. Mimo dwóch operacji, przeprowadzonych najpierw w Monachium, a następnie w Würzburgu, S. Kostanecki zmarł 15 listopada 1915 r. Jego ciało sprowadził do Polski brat Jan i pochował na cmentarzu w Kazimierzu k/Lutomierska.

x x x

Pamięć o prof. Stanisławie Kostaneckim jest bardzo żywa w Polskim Towarzystwie Chemicznym; jest on, m.in., patronem jednego z głównych medali PTChem, przyznawanym za wybitne osiągnięcia w zakresie chemii organicznej.

W miejscowości Zagórów, położonej niedaleko miejsca urodzenia uczonego, znajduje się nowoczesny Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych noszący imię Braci Kostaneckich. Wydział Chemii UŁ od wielu lat współpracuje z tą szkołą. Pracownicy naukowi uniwersytetu oraz członkowie Koła Naukowego Chemików uczestniczą, m.in., w corocznych uroczystościach Dnia Patrona, organizowanych w tej szkole w  listopadzie. Od dwóch lat szkoła udostępnia swoje pomieszczenia studentom Wydziału Chemii UŁ, organizującym w niej letnie obozy naukowe na obrzeżach Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego.

W roku 2011 Rada Wydziału Chemii UŁ podjęła uchwałę o nadaniu Pracowni Preparatyki Organicznej imienia prof. Stanisława Kostaneckiego. W ten sposób, życie oraz dzieło naukowe jednego z największych polskich chemików są przybliżane młodzieży studiującej biologię oraz chemię na Uniwersytecie Łódzkim. W uroczystości odsłonięcia pamiątkowej tablicy, w listopadzie 2011 r., wzięła udział najstarsza żyjąca osoba, która kontaktowała się osobiście z uczonym, wnuczka jego brata Jana, Maria Bald. Jak się później okazało, jest ona krewną dwóch profesorów pracujących na Wydziale Chemii UŁ, Edwarda Balda (Katedra Chemii Środowiska) oraz zmarłego niedawno Adama Balda (Katedra Chemii Fizycznej). Tym sposobem historia zatoczyła wielkie koło i powiązała współczesną historię wydziału z nazwiskiem wielkiego uczonego i patrioty, który położył podwaliny pod rozwój nowoczesnej chemii w Polsce, odrodzonej w trzy lata po jego śmierci.

Akademicka Łódź odnalazła grób uczonego dopiero w roku 2007. Polskie Towarzystwo Chemiczne ufundowało pamiątkową tablicę, która dwa lata później, we wrześniu, została umieszczona na południowej ścianie kaplicy na cmentarzu w Lutomiersku podczas dorocznego Zjazdu Polskiego Towarzystwa Chemicznego w Łodzi.

Grzegorz Mlostoń

Publikacja nawiązuje do dziesięciolecia Wydziału Chemii Uniwersytetu Łódzkiego