Karnawał w Wieży Babel

04-03-2016

W samo południe, 20 stycznia, aula Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnego  Uniwersytetu Łódzkiego wypełniła się po brzegi publicznością, a to za sprawą koncertu Karnawał w Wieży Babel 2016.


Anna Kucanowska i Julia Czernyk z Ukrainy, dwie wspaniałe prowadzące koncert

Fot. Aneta Romańska-Szeląg

Po krótkiej części oficjalnej na scenie pojawiły się Anna KucanowskaJulia Czernyk z Ukrainy, dwie wspaniałe prowadzące, które swoją urodą i wdziękiem przychylnie nastrajały widzów do każdego występującego artysty.

Koncert rozpoczął się iście karnawałowo, bo od gorących latynoskich rytmów, obrazujących, jak z gracją, talentem, uśmiechem, a przede wszystkim temperamentem można wykonywać salsę i inne latynoskie tańce. Mimo mroźnej pogody na zewnątrz, w sali zrobiło się naprawdę gorąco. Tę część programu zaprezentowało czworo słuchaczy studium pochodzących z Kolumbii. Mieszkańcy tego kraju, dawniej systematycznie przyjeżdżający do Łodzi, w tym roku po kilkudziesięcioletniej przerwie znów się pojawili się w naszym mieście, niezwykle cieszy kierownictwo i pracowników studium.

La Cumbia, tradycyjny taniec dożynkowy w wykonaniu studentów z Kolumbii

Fot. Aneta Romańska-Szeląg

Kolejna wykonawczyni, Katarzyna Krzyżewska z Białorusi, przy akompaniamencie gitary zaśpiewała piosenkę zatytułowaną Szczęście. Ta sama artystka pojawiła się na scenie również w drugiej części koncertu z piosenką Piroga. Za każdym razem publiczność nagradzała ją gromki brawami, doceniają jej wspaniały głos, nieprzeciętne umiejętności gry na gitarze oraz wspaniałą, wzruszającą interpretację wykonywanych utworów.

Potem przyszedł czas na taniec wywodzący się z Indonezji. Studenci z tego kraju są rzadkimi gośćmi w ponad sześćdziesięcioletniej historii naszej szkoły języka polskiego dla cudzoziemców. W tym roku przyjechali większą grupą i wspaniale prezentują kulturę swojego kraju. Nie tylko jako pilni i bardzo dobrzy studenci, ale również jako uczestnicy wszelkich wydarzeń kulturalnych. Tańczyli już w koncercie inauguracyjnym, a tym razem zaprezentowali perfekcyjnie wykonany indonezyjski taniec z chustami.

Tańczą studenci z Indonezji

Fot. Sławomir Rudziński

W koncercie brali również udział instrumentaliści: Anastazja Mielniczuk z Ukrainy znakomita pianistka, Roman Łozowski z Białorusi – fenomenalny pianista i geniusz akordeonu – Rafał Szumski z Litwy. I w tych wydałoby się przesadzonych przydawkach naprawdę nie ma przesady – byli doskonali w interpretacji wykonywanych przez siebie utworów. Dużo doskonalsi niż jakość wiekowego pianina Calisia, na którym dwojgu z nich przyszło grać. Trudno jest zapanować nad żywiołową międzynarodową publicznością grając romantyczne utwory na instrumencie tuż po dynamicznych tancerzach, ale naszym artystom udało się to wspaniale – w czasie ich występów na widowni zapadała cisza, a po skończeniu gromkie brawa – najlepsza nagroda dla każdej występującej na scenie osoby.

Tak samo nad publicznością panowały występujące na scenie wokalistki - Wiktoria Łoza z Ukrainy wzruszyła wszystkich osobistą interpretacją ukraińskiej Ballady o malwach, Ewelina Tymul z Litwy porwała lekko swingującym utworem Taken by a stranger, zaś drobniutka blondynka Anastazja Padniuk z Białorusi śpiewając You lost me wypełniła swoim niesamowitym głosem nie tylko całą scenę i salę - wydawało się, że jej głos przenika ściany auli.

Jednak nie ma karnawału bez tańców – na scenie pojawiła się gwiazda naszych koncertów Divine i jej równie wspaniała siostra Benita – byłe słuchaczki Studium, a obecnie studentki UŁ oraz ich  koleżanki z Konga w dynamicznym afrykańskim tańcu.

Katarzyna Krzyżewska z Białorusi przy akompaniamencie gitary zaśpiewała piosenki SzczęściePiroga

Fot. Maciej Andrzejewski

Po raz drugi na scenie pojawili się też tancerze z Kolumbii. Wykonana przez nich La Cumbia, tradycyjny narodowy taniec dożynkowy, prezentowany przed wieloma laty zawsze podczas słynnych, organizowanych przez studium, La Noche Latina, po wielu latach wrócił na scenę auli Centrum Konferencyjno-Szkoleniowego UŁ, która dawniej była aulą studium i miejscem organizacji wielu takich koncertów. Tancerze w tradycyjnych strojach, po które sami pojechali do Ambasady Kolumbii w Warszawie, pokazali publiczności urodę tego przepięknego tańca, przypominając go zarazem dawnym pracownikom studium, którym z pewnością na ten widok łza zakręciła się w oku.

Koncert zakończył występ Nursułtana Nurdinova z Kazachstanu, studenta programu Mobility Direct, który poderwał publiczność skoczną kazachską piosenką. Dla większości publiczności był to pewnie pierwszy kontakt z językiem ojczystym artysty. Za jego plecami na scenie pojawili się wszyscy wykonawcy oraz organizator i reżyser koncertu Sławomir Rudziński (na co dzień nauczyciel języka polskiego w studium) , który podziękował wszystkim artystom, publiczności i współorganizatorowi karnawałowej imprezy, a zarazem akustykowi Tadeuszowi Malinowskiemu (na co dzień nauczycielowi fizyki w studium).

Sławomir Rudziński, organizator i reżyser koncertu oraz wszyscy artyści na scenie

Fot. Aneta Romańska-Szeląg

Wśród siedzącej i stojącej publiczności (bo jak zwykle na tego rodzaju koncertach zabrakło wolnych krzeseł) byli dawni i obecni słuchacze studium, wraz ze swymi nauczycielami, studenci programów Erasmus i Mobility Direct, studenci i doktoranci specjalności glottodydaktycznej Wydziału Filologicznego, młodzież i nauczyciele zaprzyjaźnionego ze studium 41 Gimnazjum w Łodzi. Obecna była prof. Zofia Wysokińska, prorektor UŁ d.s. współpracy z zagranicą.

Koncert zakończył się sukcesem artystycznym, ale o wiele większym sukcesem było spotkanie się różnych kultur i tradycji. Poznaliśmy się lepiej i wzajemnie zintegrowaliśmy; bawili się razem ludzie pochodzący z około pięćdziesięciu krajów. Wzajemnie uczyliśmy się innych kultur. I za każdym razem był to sukces – już ponad sześćdziesięcioletni sukces Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców UŁ.



W okresie sześćdziesięcioczteroletniej historii Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców Uniwersytetu Łódzkiego, podczas których zdołano wykształcić językowo prawie dwadzieścia cztery tysiące słuchaczy, koncerty były i są metodą zbliżenia kultur i wzajemnej integracji. Nie zawsze było i jest o to łatwo w międzykulturowym tyglu, gdzie spotyka się kilkuset młodych ludzi z wielu krajów świata. Warto przy tym przypomnieć, że dotychczas studium gościło słuchaczy z ponad stu krajów przybyłych do Łodzi, aby uczyć się niełatwego języka polskiego. W tym roku – nie licząc studentów programów „Erasmus” „Erasmus Mundus” i „Mobility Direct”, dla których organizowane są wieczorowe kursy języka polskiego (około dwustu uczestników) – studium liczy ponad czterystu słuchaczy. Największe grupy narodowościowe to Ukraina, Białoruś, Chiny i Turcja, ale mamy też słuchaczy z Etiopii, Konga, Indonezji, Mauretanii i Papui Nowej Gwinei. Czasami dzieli ich wszystko – religia, tradycja, kultura, ale okazuje się, że jest coś, co ich łączy – muzyka, taniec, a nade wszystko talent, entuzjazm, gotowość prezentowania innym swoich umiejętności. I stąd koncerty w studium.

Sławomir Rudziński