Poetki miłości

04-03-2016

W poprzednim roku minęły; siedemdziesiąta rocznica odejścia Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej oraz osiemdziesiąta rocznica urodzin Haliny Poświatowskiej.


Spotkanie poprzedzające wernisaż wystawy Poetki miłości. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Halina Poświatowska

Fot. Beata Gamrowska

Z tej okazji 3 grudnia w Bibliotece Uniwersytetu Łódzkiego 3 odbyło się uroczyste otwarcie wystawy Poetki miłości. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Halina Poświatowska, upamiętniającej ich miejsce w literaturze.

Wernisaż poprzedzony został spotkaniem, w którym uczestniczyli: Zbigniew Myga, brat H. Poświatowskiej i jego żona; dyrekcja, nauczycielki i uczniowie XXXII Liceum w Łodzi, noszącego imię poetki.

Doktor Dominika Dworakowska z Zakładu Dydaktyki Języka i Literatury Polskiej Wydziału Filologicznego UŁ wygłosiła referat nt. O liryce miłosnej Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Haliny Poświatowskiej raz jeszcze. Zwróciła w nim uwagę na podobieństwa i różnice występujące w twórczości autorki Pocałunków i autorki Hymnu bałwochwalczego konkludując, że: obie łączy samotność, zajmujący temat miłości, wrażliwość na piękno oraz własne i cudze cierpienie, natomiast różni prawie wszystko: styl, jego obrazowość; ujęcie postaci; forma i tworzywo językowe, a także przebieg czynności myślowych i wykonawczych autorek.

Fragment ekspozycji

Fot. Beata Gamrowska

Zygmunt Myga opowiadał o Domu Poezji, tj. Muzeum im. H. Poświatowskiej w Częstochowie, którego jest pomysłodawcą i kuratorem. Okazuje się, że ów dom przy ul. Jasnogórskiej 23/25, to dawna siedziba rodziny Mygów zaadoptowana do potrzeb muzealnych. Brat poetki mówił o historii muzeum, o stałej ekspozycji, która ilustruje różne etapy życia Poświatowskiej: dzieciństwo, małżeństwo, Stany Zjednoczone – operacja, Stany Zjednoczone – studia, Kraków, Częstochowa, ostatnie podróże. Poinformował także o przekładach jej wierszy na języki obce i o tym, jak poezja Haliny odbierana jest przez dzisiejszych czytelników.

Wystawa składała się z dwóch części. Pierwsza Z wichru spłynie moja miłość nowa... prezentowała twórczość krakowskiej poetki z rodu Kossaków, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, dla której miłość stała się nie tylko istotą życia, ale która z tego uczucia uczyniła treść swojej poezji. Na ekspozycji można było zobaczyć książki biograficzne o poetce, m.in., Zalotnicę niebieską autorstwa jej siostry Magdaleny Samozwaniec. Zebrane materiały umożliwiły zapoznanie się z twórczością Jasnorzewskiej, począwszy od debiutanckiego tomiku Niebieskie migdały z roku 1922 po Ostatnie utwory wydane pośmiertnie w Londynie w 1956 r. Uczestnicy wernisażu mogli zobaczyć zbiory poezji: Różowa magia, Pocałunki, Dancing, Profil białej damy oraz wiersze wydane po roku 1945, a wśród nich Tęsknoty szalone, Erotyki, Portret z łezkąMagię pocałunków. Niektóre z utworów doczekały się przekładów na języki obce, co wystawa udokumentowała.

Zwrócono uwagę na dramaty poetki i ich realizacje teatralne, zwłaszcza zaś na spektakl Baba-Dziwo, wielokrotnie wystawiany na scenach polskich, m.in., przez Teatr Powszechny w Łodzi w sezonie 1967/1968.

Poezja Marii Pawlikowskiej–Jasnorzewskiej inspirowała kompozytorów: Czesława Niemena, Zygmunta Koniecznego, Jerzego Satanowskiego i innych. Dzięki temu powstały utwory muzyczne do wierszy Ptaszek, Pocałunki i Dancing, pokazane na ekspozycji.

Drugą część wystawy otwierały słowa Haliny Poświatowskiej Nie pytaj o życie, zapytaj o miłość, to jedno, skrywające uczucia, emocje, doznania miłości, radość i gorycz doświadczenia.

Różne wydania zbiorów jej poezji, oryginalny rękopis wiersza oraz dokumenty osobiste i liczne fotografie poetki wzbudziły zainteresowanie zwiedzających. Atrakcyjnymi dokumentami okazały się listy Stanisławy Mygowej, matki Haliny oraz Wisławy Szymborskiej, wówczas jej sąsiadki, adresowane do dyrekcji XXXII Liceum, a także zdjęcia Domu Poezji i słynnej ławeczki Poświatowskiej w Częstochowie.

Ważnym i sympatycznym akcentem ekspozycji były wiersze uczniów XXXII LO, napisane pod urokiem poezji autorki Ody do rąk.

Wiersze Poświatowskiej, podobnie jak poezja Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, stały się źródłem weny twórczej dla kompozytorów, by wymienić Tadeusza Bairda, czy Andrzeja Kurylewicza. Na wystawie znalazły się ich utwory do słów poetki, zapisane w nutach i utrwalone w nagraniach.

Entuzjaści liryki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Haliny Poświatowskiej mogli przeczytać wiersze dam polskiej poezji.

Ta ponadczasowa twórczość przywraca słowu blask w czasach, gdy często porozumiewamy się kodem językowym i posługujemy skrótami. Dlatego warto do niej wracać, nie tylko przy okazji rocznic.

Ekspozycja zorganizowana została przez Bibliotekę Uniwersytetu Łódzkiego i XXXII Liceum Ogólnokształcące im. Haliny Poświatowskiej w Łodzi.

Marzena Kowalska
Irena Łabiszewska